poniedziałek, 6 sierpnia 2012

Inspirujące w chuj

Radosne spotkania z psychiatrą.
10:30
- Ja już nie przyjmuję. ( zamyka drzwi na klucz)
- Ale jest wpół do 11, a Pan przyjmuję do 11.
- Ale ja muszę jechać do pacjentów.
- To kiedy?
- Dziś, po południu

Po 12
- Czy doktor S juz przyszedł, bo miał wrócić i przyjmować po południu.
- Tak, ale o 15.

Po 15
" Ja nie muszę leczyć wszystkich." jestem wszystkimi, to chyba zaszczyt!

" Nie wypełnię Pani tego."

- Na jaką terapię?
- To już Pani powie nowy lekarz.

- Dlaczego?
- Dlatego.
- O to bardzo konkretnie, rzetelne uzasadnienie.

 -Jest Pani nie solidna. Opuściła Pani wizytę.
- Nie byłam w stanie wyjść z domu, mam depresję.
CISZA."

" Ma Pani tylko zaburzenia osobowości, jakim prawem Pani okrada państwo, jest Pani pasożytem."

 - To wszystko wina...
- Ale wcześniej też miałam takie problemy.
CISZA

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz