piątek, 15 czerwca 2012
środa, 6 czerwca 2012
otwórz oczy marionetko, stary post przez jakis czas był roboczy z pewnego powodu ale nie ma już we mnie tych powodów, około 2 lata temu, półtora roku, straciłam rachubę bo to takie nienamacalne, złudne
Wniosek na ten fatalny rok, w który nie wierzę nadal i nie rozumiem jest trywialny.
Jednak potrzebny.
Nikt i bez względu na nic
Nie ma nieskończenie wielu szans.
,, Zblednąć troszkę, ale tylko w sobie, w środku, to jest najwięcej co może zrobić Bardzo Małe Zwierzątko, żeby nie zblednąć naprawdę."
ogrody
moje wymarły wraz
z otwarciem powiek
tego co
JEST
jest
rzeczywiście
wreszcie
coś będzie się działo
trzeba się uśmiechać
DUŻO NACHALNIE OKRĄGLE
ŁADNIE
nigdy nie wiesz gdzie
jest ta przepaść
między tym
CO
chcesz
a czego gumką nie wymażesz
dźwięki
z oddali
nikną
oto chodzi w dźwiękach
zasnuwać się nimi
by stać się sobą
bezdźwięcznym
w ciszy
zmartwychwstawać
być sobą
rodzić się
SOBĄ
mając 21 lat
krew nieźle zepsutą
nerwy zszargane
nie wierzyłam w takie wypadki
rzeczy
wiem, że to nie powie Ci nic
ale mnie przesiąka do głębi
zanurzam palce w tej cieczy
stan stały stale zmienny
to ja sama
koktajl
dziki mix
toksyczna mieszanka
z której nie wyciśniesz
będziesz tłumaczyć wieloma
LOGICZNYMI
sposobami sposobnie zwięźle ozięble
czynnikami
znaczeniami
wyjściami bez wyjść ( gdzie tu klamka?)
takimi które Ci podpasują
jak ulał
ulało się
udało
naczynie goryczy
DZIKOŚĆ
dzikość to jest ostry wzrok [(ostra myśl) da się przetrawić]
za każdym razem choć byś był MEGA
pijany ledwo co widział na oczy
lub ślepł z dnia na dzień
OSTROŚĆ PATRZENIA
WIDZENIA
CZUCIA
NIEBYCIA
ostrość narzędzi rządzących się własnymi prawami
stępiałych
martwych
własnych
chciałabym Cię dotknąć
ale Ty jesteś
jak cienka nić
wciąż muszę Cię
ciągnąć
nie mogę za długo
poplątane
PĘKNIĘCIE
dziura
boję się
tych dziur a one
SĄ
Tobą
przesiąknięte
tymi momentami
kiedy przestajesz
UDAWAĆ
i nagle stoisz przed samą sobą
naga
PUSTA
myśl
to mnie rani
ograniczamy się do własnych
BRAKÓW
braków obowiązków
braków zahamowań
braków PRZEPRASZAM
i proszę bo nikt nie wymusza
wynurza
się ze mnie mętna kreatura
czy to jest coś na kształt człowieka?
mogłabym Cię kochać na milion sposobów
lecz wtedy musiałabyś być
a w Twojej
jest wciąż to równanie
tak kochaj mnie
ale ja być nie chcę
NIE MA
jesteś
błoną, ścianą
oddzielającą się od wszystkiego
co często wolałabyś
kopnąć niż ucałować
PORZYGAJMY SIĘ RAZEM
bo samemu to strach
porzygajmy się z rozpaczy
jesteśmy samotne
razem
a nie osobno
dzielnie, jawnie i prawdziwie
chciała bym COŚ
zawsze to coś co nigdy
ma nie przyjść
bo tak naprawdę
to jest oczekiwane coś
ale nieproszone
i w tym sęk
BÓL
przesiąka przez skórę
opada na firanki
jest wszędzie
dlatego tak łatwo o nim zapomnieć
robić herbatę
i słodzić jak gdyby nigdy nic
gdybyś zapukała do środka
NIKT
nie wyszedł by na spotkanie
lufcik
otworzyć
przewietrzyć
zamknąć
nic więcej
to się nie kończy
słodkimi uśmiechami
miłymi obrazkami
jesteśmy
kurewsko sami
WSZYSCY
I NIKT
nikt nie wie dlaczego
-----------------
linie, kreski
ładniejsze, łatwiejsze niż słowa
bo proste
Nie ma prostych
SŁÓW
W nas nie ma słów po prostu.
Są tylko symulacje
zaklinacze S
,, Kiedy pytają
Ja odpowiadam:
Dobrze się czuję. Bardzo dziękuję."
ŻÓŁTY FRAJER BEZ MAJTEK
A.A.Milne
Jednak potrzebny.
Nikt i bez względu na nic
Nie ma nieskończenie wielu szans.
,, Zblednąć troszkę, ale tylko w sobie, w środku, to jest najwięcej co może zrobić Bardzo Małe Zwierzątko, żeby nie zblednąć naprawdę."
ogrody
moje wymarły wraz
z otwarciem powiek
tego co
JEST
jest
rzeczywiście
wreszcie
coś będzie się działo
trzeba się uśmiechać
DUŻO NACHALNIE OKRĄGLE
ŁADNIE
nigdy nie wiesz gdzie
jest ta przepaść
między tym
CO
chcesz
a czego gumką nie wymażesz
dźwięki
z oddali
nikną
oto chodzi w dźwiękach
zasnuwać się nimi
by stać się sobą
bezdźwięcznym
w ciszy
zmartwychwstawać
być sobą
rodzić się
SOBĄ
mając 21 lat
krew nieźle zepsutą
nerwy zszargane
nie wierzyłam w takie wypadki
rzeczy
wiem, że to nie powie Ci nic
ale mnie przesiąka do głębi
zanurzam palce w tej cieczy
stan stały stale zmienny
to ja sama
koktajl
dziki mix
toksyczna mieszanka
z której nie wyciśniesz
będziesz tłumaczyć wieloma
LOGICZNYMI
sposobami sposobnie zwięźle ozięble
czynnikami
znaczeniami
wyjściami bez wyjść ( gdzie tu klamka?)
takimi które Ci podpasują
jak ulał
ulało się
udało
naczynie goryczy
DZIKOŚĆ
dzikość to jest ostry wzrok [(ostra myśl) da się przetrawić]
za każdym razem choć byś był MEGA
pijany ledwo co widział na oczy
lub ślepł z dnia na dzień
OSTROŚĆ PATRZENIA
WIDZENIA
CZUCIA
NIEBYCIA
ostrość narzędzi rządzących się własnymi prawami
stępiałych
martwych
własnych
chciałabym Cię dotknąć
ale Ty jesteś
jak cienka nić
wciąż muszę Cię
ciągnąć
nie mogę za długo
poplątane
PĘKNIĘCIE
dziura
boję się
tych dziur a one
SĄ
Tobą
przesiąknięte
tymi momentami
kiedy przestajesz
UDAWAĆ
i nagle stoisz przed samą sobą
naga
PUSTA
myśl
to mnie rani
ograniczamy się do własnych
BRAKÓW
braków obowiązków
braków zahamowań
braków PRZEPRASZAM
i proszę bo nikt nie wymusza
wynurza
się ze mnie mętna kreatura
czy to jest coś na kształt człowieka?
mogłabym Cię kochać na milion sposobów
lecz wtedy musiałabyś być
a w Twojej
jest wciąż to równanie
tak kochaj mnie
ale ja być nie chcę
NIE MA
jesteś
błoną, ścianą
oddzielającą się od wszystkiego
co często wolałabyś
kopnąć niż ucałować
PORZYGAJMY SIĘ RAZEM
bo samemu to strach
porzygajmy się z rozpaczy
jesteśmy samotne
razem
a nie osobno
dzielnie, jawnie i prawdziwie
chciała bym COŚ
zawsze to coś co nigdy
ma nie przyjść
bo tak naprawdę
to jest oczekiwane coś
ale nieproszone
i w tym sęk
BÓL
przesiąka przez skórę
opada na firanki
jest wszędzie
dlatego tak łatwo o nim zapomnieć
robić herbatę
i słodzić jak gdyby nigdy nic
gdybyś zapukała do środka
NIKT
nie wyszedł by na spotkanie
lufcik
otworzyć
przewietrzyć
zamknąć
nic więcej
to się nie kończy
słodkimi uśmiechami
miłymi obrazkami
jesteśmy
kurewsko sami
WSZYSCY
I NIKT
nikt nie wie dlaczego
-----------------
linie, kreski
ładniejsze, łatwiejsze niż słowa
bo proste
Nie ma prostych
SŁÓW
W nas nie ma słów po prostu.
Są tylko symulacje
zaklinacze S
,, Kiedy pytają
Ja odpowiadam:
Dobrze się czuję. Bardzo dziękuję."
ŻÓŁTY FRAJER BEZ MAJTEK
A.A.Milne
Subskrybuj:
Posty (Atom)