Wczorajszy dzień to multum dziwnych motywów.
Pan który zaczął wyjmować przytulaki z reklamówki proszę dla Ciebie truskawka, a może króliczka i tak z piętnaście dziwacznych zabawek, i śpiewać stare piosenki. Dalej inwalida, który do tego tańczył ( słowo daje tańczył o kulach, wywijał bansy jakoś tam) i jeszcze jakaś babeczka zaczęła przytulać tego śpiewającego od miśków. Żul party yeaaaaaath^^D dostał pikach-tu, z którym się już nie rozstaje, dzisiaj zabierze go do fu fu. Chineczka i jej zdziwienie wyrażone w piskliwym
To mnie interesuje.
Zastanawiam się skąd się biorą takie dziwne dni, wariackie wręcz.
Z drugiej strony ciągle coś się dzieje, tyle tylko trzeba jeszcze zauważyć.
Akurat zwrócić na to uwagę, będąc przy tym w odpowiednim miejscu i czasie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz